+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Jeden każe mu przejrzeć rynek samochodów, druga pyta o ból głowy, ktoś szuka przepisu z tego, co zostało w lodówce. Zapytaliśmy mieszkańców Podhala, do czego korzystają z ChatGPT i gdzie stawiają mu granicę.
Para koni, kopaczka i ręce chętne do pracy - w Gronkowie w sobotę odbyły się wykopki w dawnej formie. Po pracy gronkowianie spożyli juzynę, rozpalili ognisko i przyglądali się występom - "Małych Gronkowian" oraz Orkiestry Dętej z Gronkowa.
Kinga Chowaniec z Nowego Targu wciąż nie potrafi powstrzymać łez, gdy wspomina pierwsze chwile życia Leosia. Powikłania, cesarka i moment, gdy dziecko zamiast na pierś mamy trafia... do worka.
Za plecami dziewięćdziesięciolatki wyświetlone zdjęcie. Mała blondyneczka. Uśmiechnięta. Figlarne, zielone oczka. Podobno zielone, bo fotografia czarnobiała. Ma cztery latka, na imię ma Gustawa, ale wszyscy wołają na nią: Dzidzia.
Siadamy we trzech. Krzesła ustawione w krąg. Tak jak oni za pierwszym razem. Ale to nie jest KRĄG. Inaczej nie mógłbym napisać ani słowa. Bo KRĄG jest poufny.
Aktor, góral, twórca cyfrowy i przewodnik po lodowcach w Islandii - Jan Kardasiński z Kościeliska nie daje się zamknąć w jednej roli. W mediach społecznościowych próbuje rozmawiać z chatbotem AI gwarą podhalańską, a w czasie Mundialu zasłynął jako "Messi z Podhala". O aktorstwie, życiu między Podhalem a Islandią, kulisach tworzenia internetowych treści i tym, co potrafi zaskoczyć nawet sztuczną inteligencję, opowiada Izabeli Pudzisz.
W Gronkowie trwają przygotowania do wydarzenia, które ma przypomnieć mieszkańcom dawne wiejskie tradycje. Z inicjatywy sołtysa zorganizowane zostaną wykopki ziemniaków - wstępnie zaplanowane na wrzesień.
Tylko wczoraj nowotarscy strażacy dwukrotnie wyjeżdżali do usuwania rojów pszczół. Choć takie interwencje nie zdarzają się codziennie, od początku roku na terenie powiatu było ich już osiem. Sprawdziliśmy, kiedy możemy liczyć na pomoc służb, a kiedy musimy radzić sobie sami.
Michał Siegoczyński to dziś jedno z najgorętszych nazwisk polskiego teatru - reżyser o wyrazistym stylu, który w swoich spektaklach silnie nawiązuje do popkultury. Ale zanim stworzył ponad trzydzieści przedstawień, w tym "Potop", pokazany w Teatrze Telewizji (premiera odbyła się 4 maja), był małym chłopcem, który w połowie lat 70. przyjechał z rodzicami do Bukowiny Tatrzańskiej. Po Antonim Krohu czy Wojciechu Kuczoku to kolejny artysta, który spędzał tutaj dzieciństwo.
On ma 68 lat, ona siedem. Oboje na wózku. Ale to dla niej Staszek rzuca się w przestrzeń z wysokości czterech kilometrów. Pierwszy raz w życiu.