I taka nagroda pojawiła się podczas wiejskiego Święta Plonów w Rokicinach Podhalańskich.
Zanim jednak cielątko trafiło w ręce nowego właściciela, publiczność wybrała mu imię: Wołowinka. Mimo, że sugerowałoby to rychłe przeznaczenie parzystokopytnego malucha - nowy właściciel, strażak miejscowej OSP zapowiedział, że Wołowince włos z głowy nie spadnie.
Wygląda na to, że mały byczek z gospodarstwa Artura Bocianowskiego w Rabie Wyżnej trafił w dobre ręce.
fi/