Jacek Sowa: Centrum motorowe czy tor przeszkód? - podhale24.pl
Szczawnica
Clear
19°C
Clear
19°C
Clear
20°C
Clear
21°C
Clear
19°C
Clouds
18°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 23 | 46 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 21 | 42 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 11 | 22 %
Kartka z kalendarza
28.07.2026, 19:52 | czytano: 1788

Jacek Sowa: Centrum motorowe czy tor przeszkód?

Kończy się dwudziestoletnia epopeja toru trialowego nad Białym Dunajcem, znaczona pasmem sukcesów ludzi, którzy ten tor stworzyli i na nim zdobywali laury. Dziś, nie tylko oni, pytają: i co dalej?

zdj. Paweł Kos
zdj. Paweł Kos
Ostatnie zawody o randze mistrzostw Polski udowodniły, że podhalańscy pasjonaci sportów motorowych żyją tym sportem i mimo prymitywnych warunków, potrafią zorganizować imprezę na wysokim poziomie.

Za kilka miesięcy niezwykle atrakcyjny, pieczołowicie budowany przez wiele lat tor trialowy, zniknie pod łyżkami koparek, ustępując pola aquaparkowi. Co dalej - rodzi się pytanie do włodarzy miasta. To pytanie, poprzedzone deklaracją burmistrza podczas rozdania nagród, zostało zadane resortowym urzędnikom magistratu.

- Trzymamy rękę na pulsie - to w skrócie wypowiedź Waldemara Wojtaszka, zastępcy burmistrza. Więcej informacji przekazał Paweł Maczek, naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami, bo na tym polu jest najwięcej zadań do wykonania.

- Mamy zabezpieczone środki na ten cel oraz teren, należący do miasta równoważny powierzchnią do tego jeszcze istniejącego. Czynione są starania, aby pozyskać więcej gruntu, realny jest areał około 2 hektarów.

Pozyskanie przylegających do owego terenu działek, (z których większość to spłachetki czasem szerokie na 6 metrów - taka to już uroda podhalańskich włości!) będą wymagać wielu starań i cierpliwości negocjacyjnej, co mogłoby dać przyszłemu Centrum Sportów Motorowych przy Alei Jana Pawła II powierzchnię nawet powyżej 4 ha; to byłoby już coś!

Powiedzmy sobie szczerze - prymitywny i wysłużony tor nad Dunajcem to typowa prowizorka, która potrafiła przetrwać latami. Na łące, bez podstawowej infrastruktury czy utwardzonego placu parkingowego, z biurem zawodów w kontenerze, stołówką pod namiotem i załatwianiem potrzeb w Toy-toyach, nie mówiąc już o miejscach dla widzów - to nie jest baza dla zmagań nawet lokalnej rangi, nie mówiąc o międzynarodowych zawodów czy mistrzostw kraju. I to trzeba wziąć pod uwagę przy stworzeniu nowego toru, nie tylko trialowego.

Nie do pomyślenia jest, aby miała to być kontynuacja tego, co już było i miejmy nadzieję już nie wróci w takim wydaniu. Wieloletnia praca i wyniki Rafała Luberdy i teamu działaczy i zawodników (aby o poprzednikach też wspomnieć!) nie mogą być potraktowane po macoszemu - broni ich historia i aktualne wyniki, które jak na razie są nieosiągalne dla utytułowanych klubów z Krakowa, Gliwic czy Wrocławia. Tu przychodzi na myśl nawiązanie do hokejowych tradycji nowotarskiego "Podhala", z tym jednak zaznaczeniem, że na dziś "Szarotki" mają jako taką bazę, ale nie mają kim grać, zaś wychowanków brak nawet na lekarstwo.

W AMK "Gorce" jest akurat na odwrót: blisko pół setki zawodników we wszystkich kategoriach wiekowych zgarnia po kolei punkty i tytuły wszędzie, gdzie tylko możliwe. Tu nie ma bariery wieku - wygrywają 11-latkowie i weterani pod 50-tkę! Tego kapitału nie można zmarnować, a nie chcemy chyba, że jak to drzewiej bywało, by nasi motocykliści jeździli w barwach klubów z Krakowa czy Gliwic, przysparzając im niezasłużonej sławy.

Wróćmy jednak do naszego toru - w zamyśle i mam nadzieję, w budowie. To, co może powstać na posiadanym terenie nieopodal lotniska, może wystarczyć chwilowo na przetrwanie jednego lub dwóch sezonów. Zbliżająca się kampania wyborcza daje asumpt dla potencjalnych orędowników w czasie, gdy gigantyczne przedsięwzięcie pod tytułem Arena Podhale raczej wzięło w łeb.

Jest wiele ciekawych pomysłów, które wcale nie są nierealne do mądrego pozyskania i zagospodarowania obiektu, który mógłby miastu przynieść nie tylko sławę, ale i konkretne korzyści finansowe i środowiskowe.

Wczytując się w komentarze analityczne osób postronnych, nader ciekawie brzmi wizja zadaszonej hali do trialu z towarzyszącym jej zewnętrznym torem crossowym czy enduro. To najbardziej opłacalna i unikalna inwestycja, dająca wyłączny monopol w Polsce, bowiem żadne inne miasto w kraju nie posiada profesjonalnego, krytego i całorocznego kompleksu do uprawiania sportu motocyklowego czy rowerowego, żeby o nielubianych często quadach nie wspomnieć. Nowy Targ już teraz posiada unikalną markę stolicy polskiego trialu - budowa hali przypieczętowałaby ten status na lata.

Taki obiekt generuje stosunkowo niskie koszty utrzymania i w przeciwieństwie do lodowisk czy hali widowiskowej, nie wymaga gigantycznych nakładów na media i skomplikowaną strukturę użytkową. Tor przeszkód z głazów, betonowych bloków czy drewna i gliny jest praktycznie bezkosztowy w eksploatacji.

To także całoroczna turystyka i przychody, gdyż zima do tej pory uniemożliwiała treningi zawodników nie tylko z Polski, Słowacji czy Czech. Kryta hala ściągałaby do Nowego Targu entuzjastów sportów motorowych i rowerowych przez 12 miesięcy w roku, dając realne zyski lokalnej gastronomii i hotelarstwu, a pojawienie się nań europejskich gwiazd wnet przydałoby stolicy Podhala miano stolicy motosportu.

O tym, że warto stawiać na ten sport, nie trzeba nikogo przekonywać - nazwiska nowotarskich zawodników od dekad rozsławiają nasze miasto w Polsce, Europie, a nawet w Ameryce. Sporty motorowe (jak choćby żużel, zamknięty w telewizyjnym kokonie pay per view) to dzisiaj wydarzenia rangi Pucharu Świata - gigantyczny potencjał i masowa widownia. Wystarczy spojrzeć na relację z ostatnich zawodów i osobę Tadeusza "Taddy" Błażusiaka, otoczonego gromadką fanów, sięgających po autografy i robiących sobie selfie. Ten temat wymaga oddzielnej publikacji, którą solennie obiecuję.

Piszą Czytelnicy w komentarzach, że na naszym Kowańcu niemal w co drugim domu dzieciaki i młodzież jeżdżą na terenowych motocyklach. Każdy z rodziców drży o ich bezpieczeństwo, gdy ruszają w Gorce (sic!) niestety, często wracają z tych wyjazdów poobijani. Naszym obowiązkiem jako społeczności jest nadanie tej dyscyplinie nowoczesnego formatu, bezpieczeństwa i cywilizowanych standardów; to także opinia przedstawicieli Policji i GOPR-u.

Jeśli pojawia się realna szansa i środki na budowę hali dla wszystkich pasjonatów sportu motorowego, to nie ma się nad czym zastanawiać. Ta inwestycja po prostu się opłaca, a przemawia za nią długa lista konkretnych argumentów. To bezpieczeństwo dzieci i młodzieży; dajmy młodym ludziom legalne i profesjonalnie przygotowane miejsce do ich pasji, zamiast stwarzania zagrożenia w trudnym terenie. A walka z nielegalnym rozjeżdżaniem Gorców? Tworząc profesjonalny tor i legalną bazę (z opcją wynajmu sprzętu na miejscu), damy alternatywę i skuteczny oręż do walki z chuliganami, którzy nadal bezkarnie niszczą podhalańską przyrodę.

To niemały finansowy i wizerunkowy zysk dla miasta i lokalnego biznesu; wystarczy pozyskać częściowe dofinansowanie i zakasać urzędnicze rękawy. Nie bójmy się odważnych decyzji!

Tam na razie jest śmietnisko - może będzie trialowisko...

Spisał: Jacek Sowa
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
Analityk13:49, 29 lipca 2026
Uważam, że dla hokeistów powinno się utworzyć jakiś fundusz wsparcia, wdzięczności. Dzięki ich pracy i poświeceniu spędziliśmy wiele chwil która na zawsze zostaną w naszej pamięci. W hokeju jak grasz jest fajnie a jak przestajesz to zostajesz sam, nikt cię nie zna i nie szanuje.
Po zakończeniu kariery sportowej wychowankowie MMKS / Podhala Nowy Targ trafiają w absolutnie różne obszary życia - lokalną przedsiębiorczość, aż po pracę fizyczną za granicą lub bezrobocie.
Droga po odłożeniu łyżew na kołek wygląda różnie w zależności od wykształcenia, jakie zawodnicy otrzymali w trakcie gry.
Czym zajmują się byli hokeiści Podhala w dorosłym życiu?
Środowisko byłych zawodników "Szarotek" można podzielić na kilka głównych ścieżek zawodowych:
1. Pozostanie przy sporcie (Trenerzy, Działacze i Politycy)
Część utytułowanych wychowanków decyduje się przekazywać wiedzę młodym pokoleniom:
Wybierają pracę jako trenerzy grup młodzieżowych w MMKS Podhale Nowy Targ lub w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu.
Pracują jako trenerzy personalni, fizjoterapeuci lub instruktorzy na lokalnych siłowniach, lodowiskach, stokach narciarskich i okolicznych basenach w charakterze ratowników.
Nieliczni wchodzą w rolę sędziów hokejowych, działaczy klubowych lub menedżerów sportowych, polityków czy radnych (brak wykształcenia i doświadczenia zawodowego).
2. Własny biznes i tradycyjny podhalański przemysł
Brak wielkich pieniędzy w polskim hokeju zmusza większość zawodników do płynnego przejścia na rynku pracy. Wielu z nich wykorzystuje podhalańskie zaplecze i sieć kontaktów:
Branża budowlana i wykończeniowa: Bardzo popularny kierunek. Byli gracze zakładają własne firmy remontowo-budowlane lub pracują w lokalnych przedsiębiorstwach.
Handel i Usługi: Prowadzenie sklepów (w tym ze sprzętem sportowym), gastronomii czy obiektów noclegowych/wynajmu dla turystów.
Branża obuwnicza i skórzana: Część zawodników po karierze znajdowała zatrudnienie m.in. u lokalnych producentów i partnerów wspierających przez lata nowotarski sport.
3. Praca za granicą
Większość zawodników z młodszych roczników, widząc kryzys finansowy w polskim hokeju i brak stabilności, decyduje się na całkowite przekwalifikowanie i wyjazd do pracy w USA, Kanadzie, Norwegii czy Niemczech najczęściej w sektorze budowlanym lub transportowym.
Ilu z nich ma problemy z używkami i sposobem życia?
Nie istnieją oficjalne statystyki ani badania naukowe określające dokładny procent byłych hokeistów Podhala zmagających się z uzależnieniem. Problem ten należy rozpatrywać w kontekście specyfiki samego hokeja w Nowym Targu.
Szybka zmiana stylu życia po karierze: Hokej to sport wycieńczający, narzucający reżim i dawkę adrenaliny. Po zakończeniu gry pojawia się tzw. pustka poemerytalna. Nagły brak celu, brak wsparcia psychologicznego ze strony klubu i zderzenie z szarą rzeczywistością rynkową u części zawodników wywoływały stany depresyjne i sięganie po używki (głównie alkohol i narkotyki).
Kultura dawnych lat: W starszych pokoleniach (latach 70., 80. i 90.) w polskim sporcie drużynowym kultura picia alkoholu po meczach lub w przerwach między sezonami była i zjawiskiem niezwykle powszechnym, co u słabszych jednostek przeradzało się w długofalowy problem chorobowy.
Realia współczesne: Młodsi wychowankowie mają obecnie znacznie większą świadomość dietetyczną, treningową i psychologiczną. Zjawisko upijania się po meczach czy treningach wśród czynnych i byłych graczy młodszych roczników jest zdecydowanie mniejsze niż kilkadziesiąt lat temu, choć brak oszczędności po zakończeniu krótkiej kariery hokejowej nadal bywa powodem kryzysów życiowych.
Podsumowując: Problemy z alkoholem czy trudności z adaptacją do cywilnego życia dotykają byłych hokeistów. Cześć z nich ułożyła sobie życie jako sprawni przedsiębiorcy i fachowcy, podczas gdy większość? po utracie reżimu treningowego zmagają się z prozą życia i uzależnieniami.
0
Obiektywny Nowotarżanin11:40, 29 lipca 2026
Wielkie ukłony dla Autora za celne punktowanie rzeczywistości, bezkompromisowe podejście i głośne wypowiedzenie tego, o czym na Podhalu mówi się od dawna. Wyznaczenie takiego kierunku rozwoju nowotarskiego sportu to jedyna słuszna droga - budowa nowoczesnego, profesjonalnego obiektu da młodzieży legalną alternatywę, odciąży Gorce i przypieczętuje status Nowego Targu jako niekwestionowanej stolicy trialu.

Należy sobie wprost powiedzieć: sporty motorowe to bezapelacyjnie najbardziej wymagająca, ekstremalna i mordercza dyscyplina ze wszystkich. Żeby utrzymać kilkudziesięciokilogramową maszynę w pionie na pionowej skale czy głazie, nie wystarczy sama siła - tu potrzebna jest koordynacja, żelazna kondycja, absolutny fokus i końskie zdrowie.

Zderzenie motocyklistów z naszymi hokeistami pokazuje ogromną przepaść mentalną. Podczas gdy chłopcy z AMK "Gorce" w ciszy, bez rozgłosu i w pionierskich warunkach wylewają siódme poty na treningach, w hokejowym środowisku niestety zbyt często słyszy się o hulaszczym trybie życia w przerwach między treningami i braku stronienia od różnego rodzaju używek. Mamy tu do czynienia z dwoma zupełnie różnymi światami: jeden to sport dla bezkompromisowych twardzieli z charakterem, a drugi - bez owijania w bawełnę - powoli staje się po prostu sportem dla pozerów.

Historia zresztą sama wystawia świadectwo. Zwycięzców nie tworzy się na imprezach, tylko w morderczej, cichej harówce z dala od błysku reflektorów. Dokładnie tak, w ciszy i pokorze, buduje się zawodników, którzy później zdobywają szczyty i zostają Mistrzami Świata - a najlepszym na to dowodem jest historia Tadeusza Taddy'ego Błażusiaka.

Czas wreszcie postawić na dyscyplinę, która przynosi nam prawdziwy, globalny wstyd lub dumę. Panie Burmistrzu, Urzędnicy - nie zmarnujcie tego potencjału! Taka hala to inwestycja w mistrzów.
P.S. Warto poddać pod rozwagę jeszcze jedną, kluczową kwestię w skali wieloletniej - samą lokalizację. Plany budowy nowego obiektu nieopodal lotniska i w bezpośrednim sąsiedztwie sortowni śmieci budzą spore wątpliwości. Organizacja zawodów o randze Ogólnopolskiej, a w przyszłości - jak mierzmy wysoko ? Europejskiej, w otoczeniu nieprzyjemnych odorów i w cieniu wysypiska to po prostu fatalny pomysł wizerunkowy.

Nie wyobrażam sobie ściągania czołowych zawodników z Europy i tysięcy kibiców na obiekt, nad którym w upalne letnie dni unosi się zapach ze składowiska odpadów. Jeśli Nowy Targ ma stworzyć wizytówkę polskiego motosportu na dekady, to wybór terenu musi być przemyślany tak, aby specyfika sąsiedztwa nie zniszczyła potężnego potencjału promocyjnego i turystycznego tej inwestycji.
Reklama
0
paintbul08:34, 29 lipca 2026
na terenie starej niedoszłej ciepłowni nie można stworzyć takiego toru?
1
zły22:13, 28 lipca 2026
Hala lodowa,,lodowisko,, idealnie się nadaje na ten cel.Całoroczny trial.Autobusem się wożą młodzi(miasto sponsoruje) z jedenastki na lodowisko za miast się przelecieć,młodych piłkarzy na stadion.Korki.Jazda piętnaście minut i więcej w korku,z buta pięć minut. Młodzi ,,staruszki,, z przyspawanymi smartfonami do ręki.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
08
10.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas