Mieszkańcy mają głównie pretensje o to, że nikt nie informował ich o zagrożeniu. - Woda zalała drogę, gdy z zapory spuszczono wodę. Śledziliśmy strony internetowe, ale ani gmina, ani elektrownia nie poinformowały, że będą to robić. Tymczasem dla nas jest to ważne, bo dzięki temu możemy opuścić domy na ten czas, albo odpowiednio się zaopatrzyć, że przetrwać ten czas - mówią.
O sytuacji mieszkańców ul. Kras, którą zamieszkuje ok. 7 rodzin, zostali powiadomieni strażacy. Mieszkańcy nie zdecydowali się jednak na ewakuację. Nie było tez sytuacji bezpośredniego zagrożenia, która by wymusiła pilną interwencję. Postanowili, że poczekają aż poziom wody w rzece opadnie.
r/


























