Jak społecznie to po co pieniądze?
Radnych nie przekonały argumenty, że stawka nie wzrastała w odróżnieniu od kosztów paliwa oraz - jak to ujęli sołtysi - kosztów prowadzenia działalności społecznej. Nie maleje także liczba spraw i obowiązków spoczywających na sołtysie - to bezpośrednia koordynacja inwestycji, organizacja spotkań i ciągły kontakt z mieszkańcami w sprawach inwestycyjnych.- Jeśli to - jak piszą sołtysi - "działalność społeczna", to po co im pieniądze? - oburzył się radny Robert Żądło podczas posiedzenia komisji budżetowej, na którą trafiła petycja sołtysów.
Sołtys Ponic próbowała przekonać radnych, że nieraz musi jeździć 4-5 razy w tygodniu jeździć do urzędu. - To prawie na paliwo się rozchodzi, nie licząc czasu. Wieczorami różne sprawy trzeba rozwiązywać kosztem rodziny. Mamy obowiązki nie tylko związane ze wsią. Jak ktoś poprosi to trzeba pomóc - argumentowała.
My też jeździmy
- 50% podwyżki to stanowczo za dużo. My też jeździmy. Jak podniesiemy sołtysom to radni też będą chcieli, dietę podnieść, podobnie komitety osiedlowe. Dobrze byłoby ekonomicznie to przedstawić, jakieś uzasadnienie byłoby mile widziane. A inkaso z podatków, które pobierają sołtysi? To połączone kwestie, trzeba patrzeć szerzej - przekonywał Michał Świder, przewodniczący komisji.Radny Robert Skipiała przyznał, że podwyżka się należy. - Ale nie 500 zł! A jak pytałem sołtysa Rdzawki, to powiedział, że mniej ich nie interesuje - oburzał się radny.
- Proszę o 50% dietę radnych też podnieść. Jak nie przyjdę na komisję czy sesję, to od razu mam skasowane z diety 170 zł - pożaliła się radna Ewa Świder.
To nie koniec
Radna Elżbieta Szarawara próbowała uspokoić emocje, tłumacząc, że i tak jest za późno, by o sprawie dyskutować na wrześniowej sesji.- My mamy diety uchwalone za poprzedniej kadencji i też nie były regulowane. Jak będziemy rozmawiać na następnej komisji budżetowej to uwzględnijmy radnych, sołtysów i przewodniczących osiedli -zaproponowała.
fi/



























I tak nic nie robicie,oprócz uchwalenia uchwał żeby mieszkańcy Rabki mieli pod górkę.