Rozwijając skrzydła
Udział Fundacji w remoncie był niebagatelny, bo do Rabki najpierw trafiło 22 tys. zł na wymianę czternastu dużych i czterech małych okien oraz drzwi zewnętrznych. Zrobiło się cieplej, a podczas deszczów już woda nie zalewała parkietu.
Kolejnym etapem był remont i wyposażenie sali. To już ponad 1,1 mln zł, także wyłożone przez Fundację Drzewo i Jutro. Robotnicy wykonali instalację elektryczną oraz założyli nowe oświetlenie. Było też spoinowanie ścian, malowanie ich farbą termoizolacyjną oraz cyklinowanie i lakierowanie parkietu. Do tego ekipa zamontowała sterowane elektrycznie rolety okienne, nowe grzejniki. Sala została też wyposażona w trybunę teleskopową oraz sprzęt rehabilitacyjny.
- Będzie ona miejscem rehabilitacji, terapii, ćwiczeń i aktywności sportowej, będzie wspierać naszych wychowanków w rozwijaniu sprawności, samodzielności i wiary we własne możliwości. Niech ta przestrzeń każdego dnia służy uczestnikom tych zajęć i pomaga im rozwijać skrzydła - podkreśliła Józefa Nizioł, prezes rabczańskiego koła PSONI.
Nie trzymaj się kurczowo
Zanim oficjele wygłosili swe przemówienia - można było obejrzeć niezwykłe przedstawienie przygotowane przez podopiecznych, ich rodziców oraz nauczycieli. "Koala, który się trzymał" to opowieść o samotności i odrzuceniu, które udaje się przełamać dzięki przyjaźni i bliskość innych. Wyjście ze swojej ciepłej i bezpiecznej kryjówki wymaga odwagi, ale krok do przyjaciół i otoczenia daje cudowne efekty.
Podobne doświadczenie ma wielu z podopiecznych ośrodka, którzy boją się wyjścia poza dom i spotkanie z obcym, nierozumiejącym ich światem. Ale właśnie dzięki przyjaciołom i bliskim okazuje się, że życie jest piękne także poza swoim bezpiecznym gniazdkiem. To właśnie w PSONI mogą oni doświadczyć pomocy, przyjaźni i wsparcia w każdej sytuacji. I dotyczy to nie tylko osób z niepełnosprawnością, ale także ich rodziców, którzy tu mają realną pomoc.
Teraz to wasza szansa
Jacek Grajewski, Kierownik Projektów Fundacji Drzewo i Jutro podkreślił, że sam jest jedynie reprezentantem woli i szczodrości Agnieszki i Jamesa Vanbergów, którzy założyli fundację z własnych środków.
- Prowadząc rozległe biznesy, przekazali akcje i udziały świetnie prosperujących spółek do fundacji, stąd możliwość finansowania. Fundacja prowadzi mnóstwo projektów, te, które ja realizuję to tylko wycinek działalności fundacji - podkreślił kierownik.
Na zakończenie krótkiej przemowy zachęcił on do aktywności także innych, lokalnych przedsiębiorców i samorządowców. Sala gimnastyczna bowiem to jedynie część ogromnych potrzeb podopiecznych ośrodka.
- Serdecznie państwu polecam odpowiedzialność za swoich - naszych i waszych ludzi. Zrobiliśmy tylko część po to, żeby dać państwu szansę na wykazanie się. Tu jest jeszcze dużo do zrobienia: jest do wyremontowania górne piętro. Przy współudziale biznesu i samorządów nie będzie to trudne, aby zebrać pieniądze i pomóc - zauważył.
I napomknął o trudnej sytuacji podopiecznych, którzy ukończyli 25 rok życia i wypadli z państwowego dofinansowania.
- To jest wielka szansa i odpowiedzialność dla was wszystkich - zwrócił się do przedstawicieli biznesu.
Nie zmarnowaliście prezentu
- To, co dzisiaj widzimy, to kiedyś były marzenia. Panie o tych marzeniach mówiły wielokrotnie, wyznaczając cele normalnie nie do osiągnięcia przy ilości środków, którymi dysponuje PSONI. Dzisiaj jesteśmy świadkami tego, co wydarzyło się w zasadzie bez pieniędzy od PSONI. Wszystko zaczyna się od marzeń i wyznaczania kolejnych celów - podkreślił Leszek Świder, burmistrz Rabki.
Pochwalił się on także właśnie ukończona miejską inwestycją jaką był remont drogi dojazdowej do PSONI.
Na uroczystości pojawiła się także poprzednia burmistrz Rabki, Ewa Przybyło.
- Kupiliśmy ten budynek od województwa małopolskiego za miliony, a oddaliśmy za złotówkę. To była bardzo odważna decyzja i wiele godzin dyskusji, czy nie zmarnujecie tego prezentu. Dziś z dumą mówię, że nie zmarnowaliście tego prezentu - podkreśliła.
Cieszę, że nie odpuściłyście
Paweł Wiktor, członek zarządu głównego PSONI przyznał, że nowa sala gimnastyczna to nie tylko nowoczesna przestrzeń do aktywności fizycznej, ale przede wszystkim miejsce ruchu, rozwoju, terapii, radości i budowania samodzielności.
- Życzę wielu powodów do dumy oraz chwil, w których będzie można powiedzieć: "Udało się, potrafię, mogę więcej". W przesłaniu przedstawienia było, że koala trzymał się za długo i należy odpuścić, ale ja bardzo się cieszę, że wy nie odpuściłyście - dodał nawiązując do przedstawienia, które zaprezentowały dzieci.
Na zakończenie z recitalem wystąpił Piotr Szewczyk porywając wszystkich do tańca.
Tymczasem rabczańskie PSONI wciąż zbiera pieniądze na remont i adaptację poddasza dla swych dorosłych podopiecznych, którzy "wypadli" z państwowego systemu wsparcia. Czy uda się zrealizować i to marzenie?
Wystarczy przekazać na rzecz rabczańskiego Koła 1,5% podatku podczas wypełniania rocznego zeznania wpisując numer KRS: 0000365333
Można też wpłacić dowolną kwotę na konto PSONI Koło w Rabce-Zdroju:
36 1020 3466 0000 9302 0024 5837
Czytaj też: Matki dzieci bardziej kochanych/
Józef Figura



























