Do kradzieży sklepowych dochodzi bardzo często. Niemal każdego dnia tatrzańscy policjanci odnotowują takie zgłoszenia i w związku z tym podejmują liczne interwencje. Najczęściej kradzione są łatwe do odsprzedania niewielkie gabarytowo i cenne przedmioty, ale i w dużej mierze kradziony jest alkohol. Jeśli wartość skradzionego przedmiotu przekracza 800 zł, policja kwalifikuje czyn jako przestępstwo z art. 278 kodeksu karnego, za które grozi do 5 lat więzienia. Gdy przedmiot wart jest mniej niż 800 zł, sprawca podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Każdy przestępca musi być świadomy konsekwencji za swój czyn, tym bardziej, że policjanci skutecznie walczą z uciążliwymi kradzieżami sklepowymi. Bardzo często kradzieże zarejestrowane są przez sklepowe kamery monitoringu, co pozwala policji szybko ustalić tożsamość złodzieja i rozliczyć go za czyn, którego się dopuścił.
Źródło: KPP Zakopane, r/
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas














































A wszystkie inne sklepy powinny też skopiować i powywieszać u siebie te same tablice z tymi samymi ludźmi co w Biedronce coś ukradli, no bo jak już ktoś kradnie to i w innym supermarkecie też ukraść coś może, trzeba na takiego delikwenta uważać i cały czas mieć się na baczności. Ciekawie by to było: pracownicy zamiast rozkładać towar, siedzieć na kasie, sprzątać, patrzeć czy przypadkiem nie przyjechał tir z nową dostawą, etc., nic innego nie robiliby tylko wgapiali się w wejście do sklepu czy przypadkiem nie wchodzi jakiś delikwent z tablicy złodziei.
A tak w ogóle to każdy z nas na takiej tablicy mógłby też wylądować. Wystarczy że w pośpiechu wziął nieco inny towar z półki i poszedł do automatycznej kasy i wprowadził złą nazwę czegoś, np. lizaka, jogurciku czy jabłka, a okazało się że w ten sposób oszukał sklep na parę groszy bo zamiast rogalika za 2.30 zł włożył do koszyka podobnie wyglądający rogalik za 2.45 zł i ma taka osoba wtedy przekichane, pół dnia stracone, nie, nie, nie ma że pan/pani da teraz po przestępstwie różnicę 15 groszy, dzwonimy na policję, zeznania, tłumaczenia się, protokoły, itd. I jeszcze jego/jej zdjęcie ma wylądować na tablicy złodziei? Litości!