+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Tragiczna historia pobicia Pawła Ziętkowicza zbulwersowała całe Podhale. Choć po dwóch latach prokuratura w końcu stawia zarzuty sprawcy, nad sprawą znów pojawiają się emocje - na grobie zmarłego druha doszło do zniszczeń.
28-letnia mieszkanka powiatu tatrzańskiego i 23-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego usłyszeli szereg zarzutów po zatrzymaniu przez policję w Maniowach. Śledczy łączą ich m.in. z brutalnym pobiciem i kradzieżą samochodu marki Audi.
- Zostałem zaatakowany, kopnięty, a ja tylko rozmawiałem - denerwuje się mężczyzna zaatakowany przed sklepem w centrum Rabki-Zdroju.
Komisariat Policji w Rabce-Zdroju prowadzi czynności w sprawie zdarzenia, do którego doszło w nocy z 18 na 19 października br., około północy, na ul. Piłsudskiego w Rabce-Zdroju. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że młode małżeństwo - 31-letni mężczyzna i 27-letnia kobieta - zostało zaatakowane przez nieznanego sprawcę.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu zatrzymali 35-letniego mężczyznę podejrzanego o brutalne pobicie 42-letniego mieszkańca powiatu nowotarskiego.
25 maja w jednym z zakopiańskich pensjonatów doszło do brutalnego pobicia kobiety. Podejrzany usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.
Jak ustaliła policja, dwóch mężczyzn stojących w kolejce po darmowy posiłek, pokłóciło się o pieniądze.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Nowym Targu tymczasowo aresztował dwóch mieszkańców Podhala w wieku 37 lat i 39 lat podejrzanych m.in. o pozbawienie wolności innych osób, udział w ich pobiciu oraz kierowanie gróźb karalnych, a także posiadanie znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. To znani organom ścigania mieszkańcy Nowego Targu. Ale to niejedyne osoby, które usłyszały zarzuty w tej sprawie.
"Uprzejmie prosimy o cierpliwość i powstrzymanie się od krzywdzących komentarzy i osądów które nie służą ani naszej społeczności ani dobremu imieniu zmarłego" - napisali w oświadczeniu, opublikowanym na nocy na profilu facebookowym strażacy Ochotniczej Straży Pożarnej w Białym Dunajcu. Strażacy złożyli publicznie kondolencje rodzinie zmarłego strażaka i zapewnili o współpracy z policją w celu wyjaśniania wydarzeń, jakie rozegrał się w remizie.
Prokuratura Rejonowa w Zakopanem bada okoliczności śmierci 25-letniego mężczyzny, który zmarł wczoraj w nowotarskim szpitalu. Chodzi o strażaka z OSP Biały Dunajec, który ponad tydzień temu został pobity podczas kłótni w remizie.