+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Średnia cena metra kwadratowego mieszkania w Zakopanem przekroczyła próg 35 tysięcy złotych, stawiając miasto na samym szczycie ogólnopolskiego rankingu drożyzny. Miejscowy rynek nieruchomości został niemal całkowicie zdominowany przez zewnętrznych inwestorów kupujących lokale pod wynajem krótkoterminowy. Zjawisko to nakręca spiralę cen i przyspiesza niepokojący proces wyludniania się miasta.
Po prawie dwóch dekadach zakończono procedury związane z zamianą nieruchomości między Zakopanem a TPN. Miasto oddało nieruchomość w zamian za działkę, na której powstanie stacja uzdatniania wody.
Trzy działki o łącznej powierzchni około 24 arów trafiły do zasobu Gminy Poronin. Jak podkreśla wójt Anita Żegleń, grunty położone w sąsiedztwie parafii stanowią cenny kapitał, który w przyszłości może zostać wykorzystany na potrzeby mieszkańców.
Filmowy komisariat Milicji Obywatelskiej to aktualna siedziba PTTK w Krościenku. Właśnie przechodzi remont.
Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" w Nowym Targu ogłosiła ostatni pisemny przetarg ofertowy na sprzedaż prawa użytkowania wieczystego działki wraz z kamienicą przy Rynku 35 oraz budynkiem handlowym przy ul. Długiej 73. Cena wywoławcza wynosi 4,49 mln zł netto.
Wójt gminy Poronin podpisała umowę darowizny, na mocy której do samorządu trafiła nieruchomość po komisariacie policji. Budynek ma zostać zaadaptowany na potrzeby mieszkaniowe.
Rozbiórka domu w Zakopanem przy ul. Kasprusie poszła ekspresowo. Większość gruzów i odpadów została już wywieziona.
JABŁONKA. Samorząd kupi od Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej dwie działki o łącznej powierzchni nieco ponad jednego hektara.
GRYWAŁD. Burza wokół prywatnej działki Stanisława Tkaczyka, na której wylądował urobek z remontu ul. Pienińskiej. Wójt tłumaczy to "przysługą" dla firmy, która nie miała gdzie składować materiału. Tymczasem wszystko wygląda na celowe utwardzanie prywatnej działki nad samym potokiem.
LIST. Kiedyś był tu jarmark, teraz po opuszczonym terenie starej zajezdni hula wiatr, a miejsce to stało się ogólnodostępnym wysypiskiem śmieci. - To, co tam się dzieje, trudno już nazwać inaczej niż zwykłym syfem - i co najgorsze, problem zamiast znikać, z każdym tygodniem tylko narasta - alarmuje nasz czytelnik w liście przesłanym do redakcji.