+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Miesiąc po wprowadzeniu pilotażowych zmian na słynnej trasie do Morskiego Oka, nadal nie wiadomo, czy konie ciągnące fasiągi z turystami wrócą na swój tradycyjny, dłuższy odcinek. Od 1 września wozacy nie dojeżdżali (tak jak dotychczas) do polany Włosienica, lecz kończyli kurs znacznie wcześniej, w rejonie Wodogrzmotów Mickiewicza. Choć ustalony okres próbny właśnie dobiegł końca, formalne wnioski nie zostały jeszcze podsumowane, a skrócona trasa obowiązuje do odwołania.
PODHALE. Praca koni na trasie do Morskiego Oka nie oznacza naruszania ich dobrostanu - przekonują trzej lekarze weterynarii. Powołują się na wieloletnie badania zwierząt, tempo ich regeneracji oraz wyniki kontroli prowadzonych przed sezonem. - Koń na trasie do Morskiego Oka wykorzystuje około 30 proc. swoich możliwości - przekonują. Lek. wet. Maciej Perzyna mówi wprost: Praca konia na tej trasie "to nie górnik ani hutnik. To wiejski listonosz na rowerze".
21 września w Stadninie Koni w Łopusznej odbędą się bezpłatne zajęcia z woltyżerki konnej, będące podsumowaniem i zakończeniem cyklu zajęć, które odbywały się przez całe wakacje.
- Nie ma takiej możliwości, żeby ktoś przyjeżdżał tu i krzycząc, machając rękami, grożąc, strasząc, oświadczał, że koniki nie pojadą. Ja z tego miejsca ze spokojem, ale pełną konsekwencją oświadczam, że koniki jeździły, jeżdżą i pojadą - oświadczył Wojewoda Małopolski Jan Krzysztof Klęczar, podsumowując wydarzenia związane z protestem DIOZ przeciwko przejazdom konnym do Morskiego Oka.
Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu wraz z Podhalańskim Stowarzyszeniem Jeździeckim Pro Nati zapraszają do udziału w III Przeglądzie Banderii Konnych oraz Konkursie Zaprzęgów Regionalnych, które odbędą się 20 września w Ludźmierzu.
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt oskarża górali o podpalenie samochodu i protestuje przeciwko transportowi konnemu do Morskiego Oka, tymczasem sama organizacja mierzy się z narastającą falą krytyki. Powracają pytania o milionowe zyski, zbiórki pieniędzy, legalność odbierania zwierząt oraz sprawy, którymi zajmowały się prokuratura i CBŚP.
W Ludźmierzu rozpoczęła się dziś druga edycja Podhalańskich Mistrzostw w Powożeniu i Konkursu Zrywki Drewna. Sobotę zdominował maraton. Na niedzielę zaplanowano serie konkursów.
Brak zgody na kompromis, siłowa blokada szlaku i zdecydowana interwencja policji - tak wyglądał przebieg burzliwego protestu aktywistów na drodze do Morskiego Oka. Po tym, jak grupa ok. 20 protestujących usiadła na asfalcie przed nadjeżdżającym wozem konnym, funkcjonariusze użyli siły do przywrócenia porządku. Wśród wylegitymowanych i zatrzymanych znalazły się osoby poszukiwane. Na miejscu doszło do powszechnej mobilizacji mieszkańców Podhala, którzy w asyście weterynarzy i samorządowców stanęli w obronie góralskiej tradycji, odpierając zarzuty o znęcaniu się nad zwierzętami.
Na sobotę 22 sierpnia zapowiedziany jest kolejny protest organizacji pro-zwierzęcych, domagających się likwidacji transportu konnego na drodze do Morskiego Oka. Pojawiły się też informacje, iż można się spodziewać kontrmanifestacji osób, które sprzeciwiają się działalności DIOZ i sposobów działania aktywistów. Fiakrzy apelują o rozwagę i proszą Policję o ochronę wszystkich osób, które znajda się w tym czasie na trasie protestów.
Zamiast merytorycznego dialogu i wypracowania kompromisu - krzyki, personalne obelgi pod adresem lokalnych władz i próba zerwania konferencji prasowej. Działacze organizacji pro-zwierzęcych nie tylko uniemożliwiają odpowiedzi na pytania władzom, ale sami uciekają przed pytaniami. DIOZ będzie ubiegać się o licencję przewoźnika, a konie, które już nie będą jeździć w na drodze wykupić ma TPN za publiczne pieniądze i dożywotnio wypasać w Tatrach.