+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
TATRY. Ratownicy potwierdzili swoje wcześniejsze ustalenia - w Jaskini Wielkiej Śnieżnej zginęli obaj grotołazi.
Zarząd Polskiego Związku Alpinizmu wydał komunikat, w którym odciął się od doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez naczelnika Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Chodzi o akcję ratunkową w Jaskini Śnieżnej, w której zginęło dwóch grotołazów. PZA apeluje o powstrzymywanie się od pochopnych wypowiedzi i osądów.
Do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez naczelnika Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Według osoby prywatnej, która złożyła zawiadomienie, mogło dojść do nieprawidłowości podczas prowadzenia akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej.
Grotołazi z sekcji Grotołazów Wrocław krytycznie odnieśli się do decyzji ratowników TOPR o zakończeniu akcji ratunkowej. Ich zdaniem znalezienie jednego ciała i podejrzenie, że obok znajduje się drugie - to odebranie wszelkiej nadziei na znalezienie ich kolegi. Chcą zabiegać o interwencję premiera w tej sprawie.
ZAKOPANE. Naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jan Krzysztof powiedział, podczas konferencji prasowej, że ratownicy przygotowują się do akcji przetransportowania ciał grotołazów z jaskini na powierzchnię. Może to jednak potrwać nawet kilka tygodni.
Trwa akcja Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego w jaskini Wielkiej Śnieżnej. Wczoraj odnaleziono ciało jednego z grotołazów, drugi zaginiony wciąż jest poszukiwany. Jeden z ratowników zamieścił w serwisie Youtube film nakręcony podczas akcji.
TATRY. W Jaskini Wielkiej Śnieżnej odnaleziono jednego z poszukiwanych grotołazów. Mężczyzna nie żyje.
TATRY. Osoby cierpiące na klaustrofobię nie powinny tego oglądać. Na filach widać ratowników TOPR, który próbując ratować uwiezionych grotołazów, przeciskają się długimi, ciemnymi i ciasnymi korytarzami największej tatrzańskiej jaskini.
Naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Zakopanem Jan Krzysztof poinformował, że ratownicy przebili się przez szczelinę, którą od kilku dni poszerzali za pomocą ładunków wybuchowych.
TATRY. Ratownikom nadal nie udało się dotrzeć do dwójki grotołazów uwięzionych w Jasiki Wielkiej Śnieżnej. Kolejną dobę poszerzają, za pomocą ładunków wybuchowych, prowadzące do nich przejście. Cały czas liczą, że odnajdą ich żywych, ale szanse na to są już niewielkie.