Pierwsze koszenie dopiero w sierpniu? To absurd - grzmią rolnicy

CZARNY DUNAJEC. Sztywne terminy koszenia trawy i ograniczenia wypasu stawiają pod znakiem zapytania tradycyjne gospodarowanie na terenach torfowisk. Radni przyjęli apel, domagając się pilnej zmiany zasad, które w praktyce zagrażają lokalnej gospodarce oraz samemu środowisku.

Ponad 3000 hektarów torfowisk podlega szczególnym rygorom ze względu na ochronę derkacza. System cyfrowy eWniosekPlus oraz nowe zasady wsparcia rolnictwa narzucają rolnikom opóźnienie koszenia łąk aż do 1 sierpnia.

Derkacz, czajka, kszyk i krwawodziób. A rolnik?  

- Z niezrozumiałych powodów koszenie przesuwane jest na tak późny okres. W tym czasie trawa jest już przerośnięta, podgnita i nienadająca się do wykorzystania. Nikt nigdy nie czekał tak długo, zawsze robiło się to wcześniej i nigdy nie zaszkodziło to populacji derkacza. Wręcz przeciwnie! Apelujemy o prowadzenie dalszych prac nad ustawą w dialogu z rolnikami, by rozwiązania były skuteczne przyrodniczo, ale i możliwe do zastosowania - podkreśla Michał Jarończyk, zastępca burmistrza Czarnego Dunajca.
Radni w przyjętym stanowisku zaznaczają, że popierają ochronę derkacza i innych rzadkich ptaków, takich jak czajka, kszyk czy krwawodziób. Wskazują jednak na konieczność dostosowania przepisów do lokalnych realiów. Proponują odejście od sztywnego terminu 1 sierpnia i wprowadzenie zróżnicowanych dat koszenia (np. od 15 maja lub 15 czerwca) oraz umożliwienie zrównoważonego wypasu.

A co z torfowiskiem?

Apel przyjęto jednogłośnie podczas wrześniowej sesji. Gdy jednak padło hasło ?torfowiska?, głos zabrał radny Tadeusz Czepiel, który od dawna alarmuje w sprawie degradacji kopuły torfowiska przy okazji prac odtworzeniowych.  
-  A czy przygotowujemy apel w sprawie torfowisk, gdzie wycięte zostały drzewa? Nowy przetarg wygrała firma, która za usuwanie pozostałości po poprzednim wykonawcy otrzyma 2 mln zł. Mnie chodzi o zniszczenie terenu. Nic się tam nie dzieje ? samosiejki mają już po półtora metra. Za chwilę będzie zalesienie. Ktoś dokonał zniszczenia naszej własności. Nie może być tak, że przymykamy oko i nie dopełniamy obowiązku ustalenia, kto jest temu winien! - grzmi radny.  
Michał Jarończyk przekonuje, że od początku gmina domaga się usunięcia drzew i naprawienia szkód.
-  I to zostało uwzględnione, czekamy na efekty. Wygrała firma, która skutecznie i sprytnie prowadziła działania na torfowisku. Czekamy. Żadnych innych planów ze strony urzędu nie ma - dodaje wiceburmistrz.
Jednak radny nie dał się przekonać.
- Torfowiska, które się przeora, nie da się przywrócić. Jeśli zrobisz koleinę, to ona zostanie. To zostało zniszczone, a nam przez lato wpajano, że milimetr przyrasta przez rok, opowiadano o mchach i rosiczkach? Podejdźmy do sprawy twardo! Pytam: kto za to poniesie karę osobowo, że dopuszczono do takiej sytuacji? Gdzie inspektor nadzoru, pracownicy, urzędnicy? - dopytuje Tadeusz Czepiel, radny i emerytowany policjant.

Cel zostanie osiągnięty?

Wiceburmistrz tłumaczy, że torfowisko było niszczone i przesuszane przez lata, przecięte dwumetrowymi rowami odwodnieniowymi.
- Rola torfowiska została przywrócona przez usunięcie drzew, wykonano zastawki i to był główny warunek naprawy. Uwodnienie zostało zrobione bardzo dobrze, woda w głębokich rowach została zatrzymana. Jeśli zadanie zostanie zrealizowane, to z punktu widzenia urzędu to, czego się domagaliśmy, zostanie osiągnięte. Torfowisko będzie wyglądać tak, jak należy - podsumował Michał Jarończyk. Więcej o degradacji torfowiska pisaliśmy tutaj: Ekodramat na Baligowce. "Nie przewidzieliśmy, że można zniszczyć przedmiot ochrony, czynnie go chroniąc"
  

Pełna treść apelu radnych w sprawie torfowisk:

W związku z powyższym Rada Miasta i Gminy Czarny Dunajec apeluje o: 
1. pilne podjęcie prac nad punktową zmianą planów zadań ochronnych dla obszarów PLC120003 w zakresie terminów i sposobu użytkowania trwałych użytków zielonych objętych ochroną derkacza, bez oczekiwania na zakończenie pełnej aktualizacji planów zadań ochronnych prowadzonej w ramach innych przedsięwzięć lub programów; 
2. odejście od jednolitego terminu 1 sierpnia jako podstawowego terminu użytkowania wszystkich terenów objętych warstwą derkacza i dostosowanie terminów użytkowania do lokalnych warunków siedliskowych oraz tradycyjnego sposobu gospodarowania; 
3. rozważenie dopuszczenia wypasu od 15 maja oraz koszenia od 15 czerwca (w różnych obszarach Natura 2000 dla derkacza zalecane jest użytkowanie w różnych terminach przykładowo od 1 maja; od 10 czerwca; od 15 czerwca; od 20 lipca; od 31 lipca), przy jednoczesnym zastosowaniu odpowiednich zabezpieczeń przyrodniczych, w szczególności ekstensywności i mozaikowego charakteru użytkowania, pozostawiania części powierzchni nieskoszonej oraz dostosowania sposobu koszenia do występujących gatunków; 
4. uwzględnienie w pracach nad zmianą PZO współwystępowania derkacza z innymi gatunkami ptaków łąkowych i siewkowych, w szczególności czajką, kszykiem i krwawodzióbem; 
5. uwzględnienie specyfiki wielkoobszarowego wypasu kulturowego, którego nie można skutecznie prowadzić w warunkach nadmiernego rozdrobnienia powierzchni objętych różnymi terminami użytkowania; 
6. podjęcie działań zmierzających do zapewnienia, aby cyfrowe warstwy wykorzystywane w systemie PS WPR 2023?2027 prawidłowo odzwierciedlały ustalenia PZO oraz rzeczywiste uwarunkowania przyrodnicze obszaru, a sposób ich stosowania nie prowadził w praktyce do automatycznego nakładania ograniczeń wykraczających poza zakres wynikający z ustaleń PZO; 
7. prowadzenie dalszych prac w dialogu z samorządem, rolnikami, użytkownikami gruntów oraz lokalnymi ekspertami przyrodniczymi, tak aby rozwiązania ochronne były jednocześnie skuteczne przyrodniczo i możliwe do rzeczywistego stosowania.  Józef Figura

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 26.09.2026 09:56