DIOZ kontra policja. Spór o nagranie z podpalenia samochodu

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zarzuca zakopiańskiej policji ukrywanie nagrania, na którym ma być widoczny moment podpalenia samochodu organizacji w Leśnicy Groniu. Policja odpowiada, że materiał jest dowodem w prowadzonym postępowaniu i jego publikacja nie zależy od decyzji funkcjonariuszy.
Spór pomiędzy DIOZ a instytucjami na Podhalu przybiera na sile. Tym razem organizacja skierowała zarzuty pod adresem Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. Chodzi o nagranie związane ze sprawą podpalenia samochodu ratunkowego wykorzystywanego przez DIOZ po proteście w Morskim Oku.

Organizacja twierdzi, że policja dysponuje materiałem, na którym zarejestrowany został moment podpalenia pojazdu. DIOZ publicznie domaga się jego ujawnienia i zachęca swoich sympatyków do wysyłania w tej sprawie wiadomości do Komendy Głównej Policji.

Jednocześnie Inspektorat poinformował o powołaniu zespołu prywatnych detektywów. Według zapowiedzi mają oni nie tylko badać okoliczności podpalenia samochodu, ale również przyjrzeć się szerzej sytuacji na Podhalu, w tym organizacji transportu, przepływom finansowym, działalności poszczególnych podmiotów oraz ewentualnym powiązaniom osób i instytucji.

Na zarzuty odpowiedziała Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem. Funkcjonariusze stanowczo odrzucają sugestie, że materiał dowodowy jest przez nich ukrywany.

Policja wyjaśnia, że nie może samodzielnie podjąć decyzji o publikacji nagrania stanowiącego dowód w prowadzonym postępowaniu. Jego udostępnienie może nastąpić wyłącznie za zgodą właściwej prokuratury i przy zachowaniu obowiązujących przepisów. Zakopiańska komenda zapewnia jednocześnie, że czynności prowadzone są rzetelnie, profesjonalnie i zgodnie z procedurami, a ich celem jest dokładne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia.

Tymczasem konflikt DIOZ z przedstawicielami Podhala ma już kolejną odsłonę. Starosta tatrzański Andrzej Skupień złożył w poniedziałek zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Zakopanem dotyczące działań organizacji na terenie powiatu tatrzańskiego. Jak poinformowało starostwo, zawiadomienie dotyczy m.in. znieważenia funkcjonariuszy publicznych i bezpodstawnych - zdaniem samorządu - oskarżeń o korupcję oraz "układ mafijny", próby wymuszenia korzystnych decyzji administracyjnych, a także mowy nienawiści wymierzonej w społeczność góralską.

Do konfliktu odniosło się również Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka. Jego zarząd podziękował osobom, które włączyły się w protest przeciwko działaniom DIOZ, określając członków organizacji mianem "pseudoekologów". "Nasza ziemia, nasza kultura i nasze tradycje były, są i zawsze będą w służbie Ojczyzny" - napisali przedstawiciele stowarzyszenia. Podkreślili również, że czują się zobowiązani do ochrony góralskich wartości, tradycji i dziedzictwa.

r/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 24.08.2026 21:02